Shop Mobile More Submit  Join Login
About Deviant Member Marcin27/Male/Poland Groups :iconzielona-gora: Zielona-Gora
 
Recent Activity
Deviant for 7 Years
Needs Premium Membership
Statistics 571 Deviations 3,839 Comments 16,146 Pageviews

Newest Deviations

Moja skromna galeria - zapraszam wszystkich wędrowców, którzy tu trafili, zapewniam przednią zabawę, szczególnie jesli lubicie zbroje i historię ;)

No czasem znajdziemy tu ludzi i różne Eventy ^^
Czasem bezwstydnie popełniam wiersze ...

Random Favourites

Groups

Activity


Witajcie czytelnicy (O ile jacyś tu jeszcze są),

Nie pisałem nic niemal przez rok - dość długo - ale postanowiłem się poprawić, bo doszły mnie słuchy, że jacyś ludzie jeszcze tu czasem zaglądają i chcą wiedzieć co u mnie ;)

Więc zabieram się za maksymalne streszczenie mojej podróży, całego roku, planów ... uwaga:

Pojechałem, zwiedziłem, wróciłem, zmieniłem, zmieniam nadal ;)

Ha! To mi się udało :D


A tak poważniej.


Moją wyprawę rozpocząłem od poważnego planowania trasy i określenia jakiego rodzaju sprzęt przyda się podczas pieszo-stopowej wędrówki dziczami Europy, jak się okazało później - kompas, saperka, hubka i krzesiwo są całkowicie nieprzydatne ^^ 4kg mniej! Dresów za wiele też się nie przydaje, a skarpetek i majtków nigdy za mało. No ale kontynuując: 
Wyruszyłem z Zielonej Góry autokarem w kierunku granicy, łażenie po Polsce jest fajne tylko w górach, a nie miałem ochoty płacić jeszcze mandaciku za rozbijanie namiotu (Paranoja! W całej europie rozbijać namiot można niemal wszędzie, a u nas durne przepisy), no więc później przemierzyłem trasę do Munchen, Augsburga, Salzburga, następnie wzdłuż Alp do Berchtesgaden, gdzie z namiotu miałem jeden z najpiękniejszych widoków świata (Watzmann). Następnie między alpejskimi szczytami wędrowałem aż do Insbrucka, gdzie z powodu infrastruktury (Sieć autostrad) zmuszony byłem do "stopowania" z Polskim Tirowcem, któremu pomagałem w rozładunku w zamian za podwózkę. Na granicy Szwajcarii (spluwa!) odmówiono mi wstępu - bo w ich mniemaniu NIE JESTEM TURYSTĄ. Tak - plecak, karimata, namiot, drogi sprzęt, dobre buty ... jestem MENELEM :D Sądzili, że chcę dostać się do Szwajcarii by żebrać i żyć z ich zasiłków ... nie no - spoko :D 
Moja wcześniej wyznaczona trasa zmieniła kierunek i udałem się na południe - w kierunku Włoch (pół-spluwa), poprzez Masyw Alpejski przebiłem się w miejscowości Brennero. Dopiero podczas takiej drogi człowiek uświadamia sobie jak działają Góry - gdy spałem po Austriackiej i Niemieckiej stronie Alp, w nocy spałem pod dwoma śpiworami, czasem jeszcze w kocu no i nie zaszkodziło włożyć dres ... a gdy przedostałem się na "śródziemnomorską" stronę masywu - UPAŁ! Bogowie - jak tam było ciepło xD Póżniej Bolzano, Trento, Verona (Ludzie płacą za sesję ślubną na tarasie R&J około 5000 Euro ... przecież to postacie fikcyjne >.<), później dostałem się do Bolonii, gdzie spotkałem polskiego księdza, który po krótkiej pogawędce zabrał mnie do klasztory koło Florencji! (Najpiękniejsze miasto evaaaar), w klasztorze spędziłem tydzień. Pośród pięknych wzgórz Toskanii, zapachu lasu, gajów oliwnych, w ciszy i spokoju kontemplując życie. Po tygodniu dostałem transport do Florencji (nawias jak wyżej), tam zabawiłem 2 dni, poświęcając 90% czasu na zwiedzanie, spotkałem ludzi z całego świata, później odbyłem najdroższą podróż pociągiem ever ... 8 Euro do Bolonii xD (Bilet normalny) Ihcsiejszy odpowiednik PKP jest bardzo tani, schludny i w ogóle, jechało się całkiem całkiem, konduktorzy nie znają ani słowa po Angielsku prócz "Heloł", więc jak się już dowiedziałem można jeździć za Free:
- Bońdźorno, billetto
- No
- Billetto 
- No, i don't have
*Konduktor macha ręką* - Inglezje!
Koniec dyskusji, konduktor idzie dalej xD

No a w Bolonii nie ma za bardzo co zwiedzać - jasne, zabytków trochę jest, ale miasto całkiem nie w moim guście, ludzie niemili, ale spotkałem dwie Polki, które pomogły mi znaleźć pewne miejsce, a następnego dnia, gdy ZNÓW! spotkałem jedną z nich zaoferowała mi obiad ^^ (Czujecie? W tak wielkim mieście spotkać kogoś drugi dzień z rzędu w innych miejscach?), jadłem prawdziwą Pizza Italiana, a noc spędziłem w szpitalu ^^ nie - nic mi się nie stało - ale to jedyne czynne zadaszone miejsce, gdzie można za darmo się przespać :D

Później ruszyłem aż do Turynu (nie - nie widziałem całunu), a z stamtąd z kolejnym polskim Truckerem pojechałem aż do Francji. Alpy francuskie są 10x ładniejsze niż te Niemieckie, malowniczo osadzone wioseczki i domki tylko podkreślają ich ogrom. Moim pierwszym większym przystankiem było Chambery, miejscowość między górami z pięknym rynkiem, wieloma zabytkami, najcudowniejszą katedrą jaką widziałem. Miałem nieziemskie szczęście gościć w niej, gdy trenował nowy organista ... Mroczna katedra, zgaszone wszelakie lampy, jeden snop światła padający przez Rozetę ... muzyka. Muzyka w raju. 
We Francji zabawiłem najdłużej - wiele zwiedziłem, poznałem wiele wspaniałych osób, gościła mnie przez tydzień Polsko-Francuska rodzina, która zawsze będzie miała miejsce w moim sercu bo to wspaniali ludzie, a Szyja Rodziny, Anna - będzie mi drugą przyszytą siostrą ;) Bawiłem się w zbieranie winogron, dorobiłem ile trzeba, zwiedziłem Paryż, oczywiście połowa pobytu w tym mieście to Luwr ^^ Wieża Eiffela nie jest taka duża jak mówią, a Paryż to niemal jedyne miejsce gdzie niemal każdy zna Angielski (w reszcie Francji o to trudno). Metro mają urocze, Sekwana nie jest zła, a Notre Dame jest ... strasznie mała o.O Serio! Typowy polski kościół jest 2x większy xD Później wracałem do Polski (z przyczyn ważnych - niestety), ale o dziwo bardziej się cofnąłem, strzeliłem ostry łuk na południe, później północ, zachód, południe, no i w końcu przez caaaaaałe terytorium Niemiec wróciłem na łono ojczyzny. 


A po powrocie ... popracowałem trochę jako Kurier, tylko tyle ^^ Straciłem zamiłowanie do dA, przestałem pisać, nie mam weny, nic mnie nie rusza - niestety. 

No i znów wyjazd, znów Francja, tym razem bardziej zarobkowo. Dzięki bogom narobiłem sobie kontaktów, teraz o pracę łatwiej ;) A jak skończę pracować, ruszam dalej z plecakiem, dokończyć zeszłoroczną trasę. Niestety wbrew pierwotnym planom nie zwiedzę Anglii i Skandynawii, bo w 2015 roku czeka mnie większy wyjazd, na co najmniej pół roku, w mojej wilczej głowie zrodził się pomysł na Himalaje, a dokładniej Nepal :D Więc robię wszystko by w tym kierunku życie się potoczyło. Starą dobrą zasadą ogłaszam to i tu, bym nie mógł się wykpić i powiedzieć "naaaah, zostaję". To będzie największa dotychczasowa przygoda. Połączę przyjemne z pożytecznym, jadę jako wolontariusz-nauczyciel pomagać dzieciakom w domach dziecka, w zamian mając zakwaterowanie i wyżywienie. Praca kilka godzin dziennie, a później góry, kultura i góry raz jeszcze ;) Nie mam ani zamiaru ani ochoty siedzieć w Polsce na tyłku i czekać na zasiłek dla bezrobotnych, lub by czekać aż ktoś kto ma znajomości odpadnie i dostać się w zastępstwie na jego miejsce ... ciągnie mnie w świat, kocham mieć plecak na plecach, to moja droga ^^ 

Tyle chyba wystarczy - na ewentualne pytania odpowiem w komentach - a zdjęcia kiedyś będą - bo nie mam ich jak teraz wrzucać ^^ 

deviantID

Martinael's Profile Picture
Martinael
Marcin
Poland
Current Residence: Earth -> Europ -> Poland -> Zielona Góra -> 51*56' N ; 15*30' E
Favourite genre of music: Classical Music, Movie Soundtracks
Favourite photographer: ~Srodas, ~Juchise, ~ChemicalAngelXD
Operating System: W7-Ultimate
MP3 player of choice: Winamp
Wallpaper of choice: Celestial Being Logo
Favourite cartoon character: Asuran from GSD ; Horo - S&W ; Asuka - Evangelion ; Usui
Personal Quote: Sic Semper Tyrannis !
Interests

AdCast - Ads from the Community

×

Comments


Add a Comment:
 
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner
Hidden by Owner
(1 Reply)
:iconmirax-chan:
Mirax-chan Featured By Owner Apr 22, 2013  Hobbyist Traditional Artist
Thank you for the :+fav: :w00t:
Reply
:iconfizzybubble:
FizzyBubble Featured By Owner Apr 17, 2013
[link]

ktoś nas nakrył na pogaduszkach : /
Reply
:iconmartinael:
Martinael Featured By Owner Apr 18, 2013
chyba śnisz :D To nie ja!

Nasze spotkanie wyglądałoby tak --> Prawdziwa historia
Reply
:iconfizzybubble:
FizzyBubble Featured By Owner May 14, 2013
Wobec tego nie spotkamy się nigdy .____. oby.
Reply
:iconmartinael:
Martinael Featured By Owner May 16, 2013
No nie mów mi tak ... to ... przyjacielski uścisk xD
Reply
(1 Reply)
:icontryhonestyy:
tryhonestyy Featured By Owner Jan 29, 2013
Dziękuję : )
Reply
Add a Comment: